OLX Motoryzacja

Mercedes-Benz Seria 190

Mercedes-Benz W201 (190) Pierwszy właściciel w Polsce, super stan, Mercedes dla pasjonata

Rocznik
1990
Przebieg
250 550 km
Pojemność
2.0 l
Moc
118 KM
Paliwo
Benzyna
Skrzynia
Manualna

Analiza TXO

Przebieg na rok
7 000 km
średnio przez 36 lat
Pierwsze wykrycie
28 września 2026
dziś
Zmiany ceny
0
bez zmian
Źródła
1
OLX Motoryzacja

Mercedes-Benz Seria 190 1990, 251 tys. km, benzyna (Szczecin) kosztuje 17 000 zł. Podobnych ofert (model, rocznik, przebieg) jest za mało, żeby rzetelnie porównać cenę. Średnio 7 000 km rocznie. TXO zobaczyło ten pojazd pierwszy raz dziś. Cena nie zmieniła się od pierwszego wykrycia.

Streszczenie TXO

Najważniejsze konkrety z opisu i lista informacji, których sprzedający nie podał — bez języka reklamy.

Zapytaj sprzedającego

Pokaż streszczenie TXO powyżej, a dopiszemy pytania o to, czego brakuje w ogłoszeniu.

Finansowanie tego samochodu

Oferta partnera

Cena pojazdu: 17 000 zł

Sprawdź możliwości leasingu w wielu instytucjach finansowych.

Decyzja nawet w 15 minut do 300 tys. zł

Sprawdź leasing

TXO nie udziela leasingu ani kredytów — możliwości i warunki przedstawia serwis partnera.

Historia ceny

Cena się nie zmieniła od pierwszego wykrycia (28 wrz 2026). Każdą zmianę zapiszemy tutaj.

Historia oferty

TXO obserwuje ten pojazd od dziś

  1. 28 września 2026

    Pierwsze wykrycie

    OLX Motoryzacja

Dane techniczne

Rok produkcji
1990
Przebieg
250 550 km
Pojemność skokowa
1996 cm³
Moc
118 KM
Rodzaj paliwa
Benzyna
Skrzynia biegów
Manualna
Napęd
Na tylne koła
Typ nadwozia
Sedan
Kolor
Szary
Kraj pochodzenia
Inny
VIN
WDB2010241F738192
Stan
Używany

Opis sprzedającego

Mercedes W.0 Sportline – 1990 Witam, na sprzedaż mój Mercedes W201, czyli popularna „190-tka” z 1990 roku. Auto ma już 36 lat, ale jak na swój wiek trzyma się naprawdę bardzo dobrze. Szczególnie jeśli chodzi o blacharkę, bo z tym w przypadku starych Mercedesów bywa różnie. Tutaj podłoga, progi, drzwi, bagażnik i generalnie wszystkie najważniejsze elementy są zdrowe i nie tknięte rdzą. Jestem drugim właścicielem samochodu od nowości – kupiłem go w 2021 roku od pierwszego właściciela w Niemczech. Oczywiście nie będę pisał, że auto wygląda jakby dopiero wyjechało z fabryki, bo tak nie jest. Są drobne ryski, kilka małych parkingowych wgniotek od drzwi, jest też małe ognisko rdzy na szyberdachu i zardzewiała podstawa akumulatora. Niczego tutaj nie chcę ukrywać – samochód ma 36 lat i wygląda jak 36-letnie auto, tylko że wyjątkowo zdrowe jak na swój wiek. Pod maską znajduje się dwulitrowa benzyna o mocy 118 KM, napęd oczywiście na tył i 4-biegowa manualna skrzynia. Silnik jest zasilany mechanicznym wtryskiem K-Jetronic i tutaj również nie mam się do czego przyczepić – pracuje ładnie i przez cały okres mojego użytkowania nie miałem z nim żadnych problemów. Auto ma pełną moc, chętnie wkręca się na obroty i po prostu jeździ tak, jak powinno. I zanim ktoś pomyśli „4 biegi? Przecież tym się nie da jeździć w trasie” – da się :) Przy 120 km/h silnik kręci do około 2900–3000 obr./min, więc spokojnie można tym jechać w trasę (spalanie przy takiej prędkości również zadziwiająco małe). Auto waży około 1190 kg, więc 118 KM w zupełności wystarcza do sprawnej jazdy po mieście i na trasie. Sportline Co ważne, jest to fabryczny Sportline, a nie dokładany później pakiet. Są więc sportowe przednie fotele, charakterystyczna tapicerka w kratę, obniżone zawieszenie oraz emblematy Sportline na błotnikach i gałce zmiany biegów. Co zrobiłem przy samochodzie? Po zakupie zregenerowałem przednie zaciski hamulcowe i wymieniłem przednie tarcze oraz amortyzatory z tyłu. Samochód był przeze mnie normalnie użytkowany. Początkowo w 2021 roku miałem plan trzymać go „pod kocem”, może kiedyś sprzedać, może poczekać aż zyska na wartości. No ale wiadomo jak to jest – człowiek patrzy na samochód stojący w garażu i w końcu zaczyna go nosić :) W 2023 roku zarejestrowałem go w Polsce z planem zrobienia z niego daily. Szybko jednak dotarło do mnie, że codzienna jazda będzie tylko niepotrzebnie degradowała auto, więc zostało weekendówką. Od kiedy go mam, nie widział żadnej zimy ani soli. Jeździłem nim do momentu, aż zaczynało się sypanie solą, a później czekał w garażu do wiosny. Pierwszy sezon zrobiłem około 3000 km, drugi około 1000 km, a teraz już tylko kilkaset. Dlaczego sprzedaję? I tutaj niestety dochodzimy do najgorszej części. Bardzo chciałem mieć 190-tkę i ten samochód był spełnieniem mojego małego motoryzacyjnego marzenia. Niestety praca, studia, nowe obowiązki i zmieniające się plany życiowe sprawiły, że zwyczajnie nie mam już czasu, żeby odpowiednio o niego dbać i nim jeździć. Szkoda mi, żeby dalej stał, dlatego zdecydowałem się go sprzedać. Chcę też uwolnić pieniądze, które w niego włożyłem, i przeznaczyć je na większe, rodzinne auto. Nie interesuje mnie sprzedaż handlarzowi. Chciałbym, żeby trafił do kogoś, kto lubi starą motoryzację, będzie wiedział, co kupuje i będzie chciał o niego dbać. Ja spełniłem swoje marzenie o posiadaniu 190-tki. Teraz czas, żeby ktoś inny spełnił swoje. I teraz najważniejsze – co jest do zrobienia? Żeby nie było później „panie, tego nie było w ogłoszeniu”: plastik wokół środkowych nawiewów jest pęknięty – standard w tych samochodach, opony są stare i kwalifikują się do wymiany; na powrót do domu dojadą, ale do dalszej jazdy kupiłbym nowe, gumy w tylnym zawieszeniu moim zdaniem są do wymiany – auto jeździ normalnie, ale na większych dziurach czy studzienkach mam wrażenie, że tył trochę „pływa”, po zakupie zrobiłbym serwis olejowy – ostatnia wymiana oleju i filtrów była w ubiegłym roku, warto zająć się wykwitem rdzy na szyberdachu i podstawą akumulatora. Zamek drzwi kierowcy – historia trochę bardziej skomplikowana :) Oryginalny zamek przestał działać, ponieważ złamał się plastikowy element odpowiedzialny za odblokowanie drzwi. Wymieniłem więc sam mechanizm, bez wkładki kluczyka, na używany z innej 190-tki. Problem w tym, że używany mechanizm od początku dość ciężko obracał się kluczykiem. Po nasmarowaniu było lepiej, aż pewnego zimowego poranka, kiedy przymroziło, zamek zaciął się podczas otwierania. Myślałem, że po prostu zamarzł, ale po ogrzaniu auta nic się nie zmieniło. Próbowałem ogarnąć temat domowymi sposobami, niestety bez skutku. Zamek nadal jest zablokowany i wydaje mi się, że konieczna będzie wizyta u kogoś, kto zawodowo zajmuje się otwieraniem i naprawą zamków. Piszę o tym wprost, żeby nie było żadnych niespodzianek przy oględzinach. Podsumowując: Nie sprzedaję „igły”, „kolekcjonerskiego unikatu” czy „inwestycji życia”. To po prostu bardzo zdrowa, zadbana 190-tka Sportline, która ma swoje drobne mankamenty, ale przede wszystkim zdrową blachę, nie jeździła zimą, jest drugim właścicielem od nowości i przez ostatnie lata miała zdecydowanie więcej odpoczynku niż ciężkiej pracy :) K-Jetronic działa bezproblemowo, silnik ma pełną moc i chętnie wkręca się na obroty. Auto jest gotowe do powrotu na kołach, choć przed dalszą eksploatacją zrobiłbym opony i podstawowy serwis. Jeśli ktoś szuka starego Mercedesa, którego można kupić, zrobić kilka rzeczy po swojemu i dalej cieszyć się jazdą – zapraszam do kontaktu i oględzin. A jeśli ktoś szuka samochodu, do którego nie trzeba będzie absolutnie nic dołożyć – to nie jest to ogłoszenie i szkoda naszego czasu ;)

Reklama — inarticle · 9831187703

Pozostałe informacje

Kierownica
po lewej

Lokalizacja

Szczecin, zachodniopomorskie

1 wyświetleń Dodano 28 września 2026Nr ogłoszenia 369113